Jesień to dla mnie wyjątkowo korzystny czas na częste spotkania z dobrą książką, muzyką czy filmem. Nieodzownym atrybutem staje się ciepła herbata i koc, a pochrapywanie dochodzące spod koca, przypomina o obecności czworonożnego towarzystwa, pełniącego dodatkowo funkcję grzejnika. Krótki dzień i niesprzyjające warunki atmosferyczne usprawiedliwiają mniejszą aktywności w ogrodzie. Szare dni potrafią chwytać w pułapkę smutku, lecz widok natury obleczonej w złoto i czerwień wzbudza zachwyt. Nawet jeśli wieje i leje, ciepło kominka przynosi ulgę i wytchnienie, a wieczorne spacery po cmentarzu, wywołują nostalgię i wspomnienia. A więc listopad. Z otwartymi ramionami witam czas pozytywnego spowolnienia.
,,Światła miasta” wczoraj i dziś
Jest trochę jak 25 lat temu na płycie Grammatika: ,,Ja stanąłem, ale świat dalej pędził”. Świat pędzi nadal i pewnie zawsze tak będzie, ale mimo to, uważam, że prawdziwa sztuka powinna być odporna na ten pęd i zmienność trendów. Wydana 30.10.2020 płyta ,,Światła miasta” należy do sztuki ponadczasowej i w moim rankingu od ćwierć wieku jest w absolutnej topce. To jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza płyta mojego życia. Stanowi dowód, że nieśmiertelność idzie w parze z jakością. Wiem, że nie wszyscy ludzie zadowalają się bylejakością. Bylejakość oczywiście jest bardziej nośna i zauważalna. Ktoś robi karierę na sprzedawaniu całej dupy w Internecie, inny na ośmieszaniu się niewiedzą w reality show, ktoś pobije się za grube pieniądze, a ktoś inny zapomni założyć bielizny na ważny event. Ludzie o wątpliwej reputacji i nieciekawej przeszłości stają się idolami mas. Autorytety nie szokują, są spokojne i nie rozpychają się łokciami. Wiedza ginie w krzyku populizmu. Od samozwańczych ekspertów dowiesz się, jak żyć i co myśleć, bo może sam nie potrafisz. To się klika, to się promuje i to robi zasięgi. To się po prostu sprzedaje.
Być czy mieć?
Na drugim biegunie są odbiorcy, którzy szukają innego kontentu, czegoś wartościowego, użytecznego, pomocnego, rozwijającego. Głodni wiedzy, podpartej badaniami, przekazywanej przez ciekawych, mądrych ludzi. Dyskutujący na ważne tematy, z pasją, zainteresowaniami, ambicjami. Dążący do realizacji wyznaczonych celów. Naprawdę takich odbiorców jest wielu. Zmierzam do tego, żeby nie pozwolić rozmienić się na drobne dla chwilowego zysku, a skupić na posiadanych talentach i poprzez rzetelną pracę konsekwentnie budować swoją markę. Tak, jestem idealistką. Nie, nie jestem naiwna. Takie podejście najpewniej nie zagwarantuje natychmiastowego sukcesu, zasięgu i szybkiego zysku, ale pieniądze to nie wszystko. Oczywiście jest wiele wartościowych rzeczy, które się przebiły, osiągają wysokie zyski i chciałabym, żeby co do zasady zawsze tak było. Pieniądze nie są rzeczą, za którą warto sprzedać swoją wolność, godność, szacunek i ideały (jeśli je mamy). Za Lennonem powtórzę, że możesz powiedzieć, że jestem marzycielem, ale ja wiem, że nie jestem jedyna.
,,Przejście [25EP]”, czyli jakość jest w cenie
Jakość i ponadczasowość słychać również na płycie ,,Przejście [25EP]”, za którego produkcję odpowiada Ajron, a która w Internecie robi niemałe zamieszanie. Takie sukcesy napawają mnie optymizmem. Krążek dostępny w przedsprzedaży najnowszej płyty Pezeta ,,Muzyka Popularna”, od czwartkowego wieczoru brzmi na głośnikach mojego samochodu. ,,Przejście” to zbiór archiwalnych nagrań, odnalezionych po latach na starych dyskach i poddanych świeżemu, współczesnemu miksowi. Tylko ostatni, szósty utwór ,,Wołanie”, promujący album, powstał w 2025 roku z gościnnym udziałem Eldo. Idealnie wkomponowany w klimat płyty, stanowi jej dopełnienie. To jest dobra rzecz. To jest rzecz, którą warto polecić, co też czynię.










Dodaj komentarz