,, – W każdym z nas tkwi poczucie niepełnowartościowości, przekonanie, że czegoś nam brakuje, a wszyscy inni to mają. Przez całe życie musimy się z tym poczuciem niższości układać, przezwyciężać je albo zaprzęgać do wozu naszych ambicji i niszczącego dążenia do doskonałości. A co jest doskonałością, czy ktoś wie?”.
Książka ,,Empuzjon”, wydana w 2022 r., jest pierwszą powieścią napisaną po otrzymaniu przez Olgę Tokarczuk nagrody Nobla. Po jej lekturze z żywym zainteresowaniem zapoznałam się z licznymi recenzjami i opiniami czytelników. Niezależnie od ogólnej oceny, uwagę zwracało, że wszyscy doceniali piękny język, erudycję autorki i klimatyczną narrację, która wciąga czytelnika w na wpół realny, na wpół magiczny świat, w którym przyroda gra jedną z głównych ról.
Język jest tu bezapelacyjnie największym atutem, ale nie jedynym. Baśniowa, momentami mroczna opowieść, w której oniryzm łączy się z jawą, a granica między prawdą a fikcją mocno się rozmywa. Akcja rozwija się stopniowo i niespiesznie. Rozległe opisy i przytaczane historie mogą urzec lub nie, ale znajdują uzasadnienie w dalszej części powieści. Autorka przenosi nas do uzdrowiska Görbersdorf (dzisiejsze Sokołowsko na Dolnym Śląsku), gdzie leczy się choroby ,,piersiowe i gardlane”.
Początkowo jest spokojnie, ale niewinna atmosfera zostaje zakłócona przez nagłą śmierć Pani Opitz, żony właściciela uzdrowiska – Wilhelma. Pojawia się podejrzenie morderstwa a na jaw wychodzą skrywane sekrety i przerażające historie, które dzieją się nieopodal pensjonatu.
Głównym bohaterem jest Mieczysław Wojnicz, student ze Lwowa, który przyjeżdża do sanatorium w nadziei na wyleczenie gruźlicy. Skryty, tajemniczy i trzymający się nieco na uboczu, poznaje innych kuracjuszy. Panowie racząc się nalewką Schwärmerei, oddają się licznym debatom zarówno na tematy polityczne jak i społeczne oraz rozważają czy dojdzie do wybuchu wojny (akcja powieści dzieje się we wrześniu 1913 r.). Na pierwszy plan wysuwają się mizoginistyczne przekonania na temat kobiet. Olga Tokarczuk parafrazuje teksty znanych myślicieli, artystów, pisarzy i wkłada je w usta swoich bohaterów. Świadomość, że Ci ,,wielcy i mądrzy” mieli tak szowinistyczne poglądy, wywołuje w równym stopniu zaskoczenie co rozczarowanie i niesmak.
Ale wróćmy do głównej postaci. W pewnym momencie, Wojnicz znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Wątek tego bohatera rozwija się, akcja przyspiesza i przyjmuje nieoczekiwany obrót. Szczególnie w pamięć zapada arcyważna rozmowa z doktorem Semperweiß, która zaskakuje i wywołuje dyskusję o wizję świata idealnego, obowiązujące reguły i dogmaty oraz punkt widzenia rzeczywistości. Autorka zmusza do refleksji i ponownej weryfikacji tego, co wydaje się normalne, oczywiste, zwyczajne. Jak bardzo byśmy tego nie wypierali, zostawia nas w poczuciu, że świat nie jest taki prosty jak się na pierwszy rzut oka wydaje i nie powinien zostać spłycany do podziału tylko na czarne i na białe.
Moja osobista, smutna refleksja – ten kto przeczyta – zrozumie, ten kto powinien zrozumieć – nie przeczyta.
Ten tekst został pierwotnie opublikowany 06.03.2025 na Facebooku.


Dodaj komentarz