,,Młodym zawsze się wydaje, że zbudują nowy, lepszy świat. Wszystkim młodym. […] A i tak wszyscy zostawiają po sobie taki świat, że nie chce się na nim żyć”.
,,Nike” sprzed chwili
29 marca, w wieku 94 lat, odszedł Wiesław Myśliwski, pisarz, gigant polskiej literatury, dwukrotny laureat Nagrody Literackiej „Nike”. Świat książki żyje dziś nominacjami do tegorocznych nagród. Niedawno opublikowano listę 20 nazwisk i tytułów branych pod uwagę w wyścigu o ,,Nike”. Na ogłoszenie werdyktu jeszcze chwilę poczekamy, natomiast dziś pragnę zaprosić w podróż do przeszłości z uhonorowaną w 2007 książką ,,Traktat o łuskaniu fasoli”. Myśliwski został opisany jako „twórca, który czerpiąc ze źródeł chłopskiego doświadczenia i chłopskiej mowy żywej, wpisuje swoje kreacje w krąg uniwersalnych praw i prawd o świecie i ludzkiej egzystencji”.
Po śmierci mistrza, media społecznościowe zaczęły pękać w szwach od cytatów pochodzących z jego książek, spotkań i wywiadów. 30 marca wysłuchałam w programie 3 polskiego radia bardzo ciekawe wspomnienia redaktora Nogasia i zaproszonych gości oraz fragmenty wypowiedzi Wiesława Myśliwskiego, które traktowały o literaturze, o życiu, o tym, jakim był człowiekiem. To, co wyróżnia Myśliwskiego, to niesamowity dar puentowania, podsumowania obszernego opisu, jednym trafnym zdaniem, jedną złotą myślą, którą moglibyśmy zakreślić ,,ku pamięci”.
Co ze mną zostanie po lekturze?
Zadziwienie, że można prowadzić tak monotonny monolog, uśpić czujność czytelnika i zaatakować emocjonalnym wstrząsem opisu zdarzeń, przedmiotów i ludzi. Wbić w głowę kapelusz, pudełko zapałek, nauczyciela muzyki, spawacza, siostrę, ojca, przypadkowe spotkanie z mężczyzną w kapeluszu, kobietę, z którą próbuje się ciastek, wojenne doświadczenia, powojenną rzeczywistość, czułość i szacunek narratora do zwierząt, do przyrody. Te i wiele innych obrazów zamkniętych w spokojnej, miarowej opowieści, w rytmie łuskania fasoli. Nade wszystko zostanie jednak spotkanie z nieznajomym, któremu Myśliwski nie daje głosu wprost, ale którym działa na wyobraźnię czytelnika, otwierając nieograniczoną możliwość interpretacji, kim zacz jest. Oczywiście każdy z nas, może mieć swoje zdanie na ten temat, ale jednak nuta tajemnicy i niepewności zostaje utrzymana do końca. Zostają pytania: Dlaczego tak? Dlaczego w tym momencie? W jakim celu? I jak zakończy się to spotkanie? I cytaty. Wiele cytatów. Nie sposób przywołać wszystkich które zaznaczyłam, ale chociaż kilka.
Cytaty
,,[…] Wolność to tylko słowo, jak wiele takich słów. Nie znaczą, co chciałyby znaczyć, bo to niemożliwe. Za wysoko mierzą i dosięgły złudzeń. I nie ma się co dziwić, skoro całe nasze życie to jedno pasmo złudzeń. Kierują nami złudzenia, powodują nami złudzenia. Złudzenia nas pchają, wstrzymują, wyznaczają nam cele. Rodzimy się ze złudzeń i śmierć też jest tylko przejściem z jednego złudzenia w inne”. (s. 69-70)
,,Nieraz próbuję tego dociec, jestem czy nie jestem. Tylko że sam dla siebie człowiek nie jest świadectwem. Musi zawsze ktoś drugi poświadczyć. Sam dla siebie człowiek jest zbyt wyrozumiały. Jak może, tak się broni przed sobą. Kluczy, wymija się, omija, aby nie dalej, nie głębiej, nie tak, gdzie cos ukrywa. Sam przed sobą każdy chciałby wyjść jak na ślubnej fotografii”. (s. 89)
,,Tak zastanowić się, to ile takich niewypowiedzianych słów przepadło na zawsze. A może ważniejsze były od tych wszystkich wypowiedzianych. Nie sądzi pan?”. (s. 271)
,,Człowiek tak czasem o coś spyta, ale nie oczekuje odpowiedzi. Są przecież pytania, zgodzi się pan, które same sobie wystarczą. Zwłaszcza że żadna odpowiedź i tak by ich nie zadowoliła. I, według mnie, wcale to nie zależy od tego, o co pytamy. Tylko kto kogo. Nawet gdy sami siebie pytamy, zawsze jest, kto kogo”. (s. 277)
,,Tak że przestałem i do lasu chodzić. Wszystkie miejsca poza człowiekiem to już nie są te miejsca. Jedyne miejsce człowieka jest tylko w nim. Niezależnie czy jesteśmy tu, gdzie indziej czy gdziekolwiek. Teraz czy kiedykolwiek. Wszystko, co na zewnątrz, to jedynie złudzenia, okoliczności, przypadki, pomyłki. Człowiek jest sam dla siebie zwłaszcza tym ostatnim miejscem”. (s. 399-400)
Fragmenty pochodzą z książki wydanej przez Znak, Kraków 2022.


Dodaj komentarz