czyli między słowami a pikselami

Tag: Septologia

Jon Fosse ,,Ja to ktoś inny. Septologia 3-5″

,,Ja to ktoś inny” to drugi tom ,,Septologii”, opus magnum norweskiego pisarza Jona Fossego, powszechnie uznawanego za jednego z najważniejszych twórców naszych czasów, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 2023 roku.

Głównym bohaterem powieści jest malarz i wdowiec Asle, który mieszka sam w domu w Dylgja. Życie towarzyskie Aslego z teraźniejszości, poza incydentalnymi przypadkami, ogranicza się do spotkań z dwoma osobami – rybakiem Asleikiem i właścicielem galerii Beyerem, który odkrył jego talent i stał się mecenasem jego sztuki. Społeczny minimalizm rezonuje z introwertyczną i spokojną naturą Aslego. Spokojną lub uspokojoną. Uspokojoną lub zmęczoną brakiem spokoju w przeszłości. A może wcale nie spokojną, tylko po prostu cichą? Niektóre chaotyczne zachowania wskazują na rodzaj wewnętrznego rozedrgania i lęki. Białe plamy w pamięci wywołują niepokój. Będąc osobą, która uwolniła się od nałogu, Asle mówi o sobie, że ,,ja już wypiłem swoje, a nawet więcej”. Jego obecny świat to świat tęsknoty za ukochaną, przedwcześnie zmarłą żoną Ales, przestrzeń wypełniona retrospekcjami oraz religią, która nie tyle stanowi źródło wiary, co siły i wsparcia w momentach smutku i zwątpienia. Modlitwa nie jest spotkaniem z Bogiem lecz łącznikiem z żoną i wspomnieniem po niej, dlatego Asle często sięga po różaniec. Całość dopełniają opisy norweskiego krajobrazu, surowe, zimne, tak doskonale korespondujące z klimatem książki. Przyroda odgrywa tu istotną rolę.

W drugim tomie, który odwołuje się do przeszłości i młodzieńczych lat, Asle poznaje w Bjorgvin swoją przyszłą żonę i się w niej zakochuje. Spotyka również swojego sobowtóra. A może cień? A może drugą wersję tego samego życia? Obaj Asle ubierają się identycznie i chcą zostać malarzami.

,,Septologia” to metafizyczna powieść o miłości, sztuce, Bogu, przyjaźni i przemijaniu. Wszystko w niej dzieje się w porywającym rytmie, na wdechach i wydechach podczas odmawiania ,,Pater Noster”, w występujących w zapętleniu obrazach i zdaniach. Przypomina sen, po którym do świadomości przebiją się wybrane wątki, skojarzenia czy wspomnienia. Część z nich jest ostra, inne są zamazane. Niektóre nabierają wyraźniejszych barw na kolejnych kartach powieści, dopełniając obrazu, w którym nadal pozostaje jeszcze wiele białych plam. Jestem przekonana, że jedno czy dwukrotne przeczytanie serii nie jest wystarczające do wyłapania wszystkich ukrytych znaczeń, a każdy kolejny powrót do ,,Septologii” będzie stanowić źródło nowych odkryć, które mogły umknąć w tej hipnotyzującej narracji.

Rozczuliła mnie rozmowa z nieżyjącą żoną i jej nietykalne krzesło, na którym nikt, włącznie z Aslem, nie miał prawa siadać po jej śmierci.

Jest to pozycja absolutnie genialna i niedająca się porównać do niczego, co zdarzyło mi się wcześniej przeczytać. Z niecierpliwością wypatruję ostatniego tomu pt. ,,Drugie imię” cz. 6-7, w polskim przekładzie Iwony Zimnickiej, którego premiera jest zapowiadana przez wydawnictwo ArtRage na 28.08.2025 roku. Jest na co czekać.

Wybrane fragmenty:

,,[…] często bywa tak, że te które lubię najmniej, są najlepszymi obrazami, a te, które lubię najbardziej, są najgorszymi, i to zdumiewające, że to, czy coś jest dobre, czy złe, nie ma żadnego związku z tym, że ktoś coś lubi czy czegoś nie lubi, tylko z tym, co jest dobrą sztuką, a co złą, bo sztuka ma związek z jakością […]” s.140

,,[…] kiedy trzymam w ręku jeden z różańców Ales, to wtedy jakby długo rozmawiamy o wszystkim, o czym tylko się da, a potem się ze sobą żegnamy i mówimy sobie, że już niedługo znów się spotkamy, i odwieszam różańce, i tak bardzo tęsknię za Ales, i dlaczego ona musiała umrzeć tak młodo i tak nagle ode mnie odejść? I myślę i słyszę, jak Ales mówi, że chociaż zawsze noszę ten sam różaniec, to jednak zmieniam szaliki, które noszę, a ja mówię, że z całą pewnością nosiłem wszystkie szaliki, które mi dała, a ona mówi, że na pewno tak było […]” s.134

Ten tekst został pierwotnie opublikowany 16.07.2025 na Facebooku.

Jon Fosse ,,Drugie imię. Septologia 1-2″

Dzisiaj zacznę od końca, czyli najpierw kilka słów od siebie, a następnie cytat z autora. W zasadzie trzy cytaty, bo nie mogłam zdecydować się na jeden, który najbardziej oddawałby klimat książki. Równolegle dotyka ona tematu: Boga, miłości, samotności, nałogów, natury sztuki, przemijania, radzenia sobie z przeszłością i teraźniejszością, relacją z własnym ja i z innymi.

Fossego fascynuje zwyczajność i samotność. Jego bohaterowie mierzą się z emocjonalnym chłodem, nieumiejętnością tworzenia więzi międzyludzkich. Dajemy się ponieść hipnotycznej, powolnej, powtarzającej się narracji, retrospekcji, odrealnionemu spojrzeniu na własny obraz z przeszłości, a może na kogoś zupełnie innego z teraźniejszości? U Fossego to nie wydarzenia są najważniejsze, lecz napięcie między postaciami.

I chciałabym móc więcej, i bardziej, i mądrzej, wznioślej, na miarę, na jaką zasługuje Jon Fosse oraz tłumaczka tej absolutnie niezwykłej prozy – Iwona Zimnicka. Próbuję złożyć kilka zdań po przeczytaniu ,,Drugiego imienia”, ale wydają mi się niewspółmierne i nieoddające sedna sprawy. Chciałabym umieć wyrazić, z jaką rozkoszą sięgnę po kolejna część, na którą spoglądam i którą mam już pod ręką: ,,Ja to ktoś inny” (3-5, polskie wydanie wrzesień 2024). Jednocześnie przeczuwam, z jaką niecierpliwością i w jakim napięciu, przyjdzie mi czekać na polski przekład ostatniej części Septologii ,,Nowe imię” (6-7).

W 2023 Akademia Noblowska nagrodziła Jona Fosse za nowatorskie sztuki i prozę, które dają wyraz temu, co niewypowiedziane. ,,Jego ogromny dorobek obejmuje około 40 sztuk i bogactwo powieści, zbiorów, poezji, esejów, książek dla dzieci i tłumaczeń” – powiedział Anders Olsson, przewodniczący komitetu Nobla w dziedzinie literatury.

,,Widzę to jako nagrodę dla literatury, która przede wszystkim dąży do bycia literaturą, bez innych rozważań” – powiedział Fosse w oświadczeniu.

Bez innych rozważań, kilka z wielu wyjątkowych fragmentów z książki ,,Drugie imię”:

,,[…] wszystko, co istnieje w czasie i przestrzeni, ma swoje przeciwieństwo, tak, na dobre i na złe, mówię, i wszystko, co istnieje w czasie i przestrzeni, zniknie, tak, większość, prawie wszystko, co było w czasie i przestrzeni, już zniknęło, większość rzeczy jest poza czasem i przestrzenią, nie istnieje, po prostu jest, tak jak Bóg nie istnieje, tylko po prostu jest, więc nie jest ani trochę dziwne, że można pragnąć odejść z tego świata, od tego, co istnieje, żeby móc spocząć w tym, co po prostu jest […]”

,,[…] mówię i czuję, jak bardzo blisko jest Ales, bo chociaż od jej śmierci minęło już tyle lat, to w łóżku ciągle leży obok mnie, i mówię, że dzisiaj nie chcę, nie dam rady z tobą rozmawiać, Ales, mówię, bo zacznę tylko tak bardzo za tobą tęsknić, za bardzo, mówię i obejmuję Ales, a ona obejmuje mnie i mówię, że na pewno już niedługo znów będziemy razem, ona i ja, i właściwie jesteśmy razem przez cały czas, również teraz […]”

,,[…] rozglądam się po innych w Gospodzie, siedzą ze swoimi piwami i papierosami, które są ich kruchą ochroną przed światem, siedzą, przytrzymując się papierosa i szklanki z piwem, a morze w nich jest ogromne, i podczas sztormu, i podczas ciszy morskiej, kiedy tak siedzą i czekają na następny i ostatni rejs, w jaki się wyprawią, ten, który nigdy się nie skończy, ten, z którego nigdy nie wrócą do domu […]”

Z języka norweskiego przełożyła Iwona Zimnicka, wydawnictwo ArtRage, 2023.

Ten tekst został pierwotnie opublikowany 22.04.2025 na Facebooku.